Metropolis Records 2014

cocksure - tvmalsvTVMALSV jest pierwszą płytą projektu Cocksure, który ożywił ducha starego Revolting Cocks i przywrócił charakterystyczne brzmienia i feeling wytwórni Wax Trax

Ze wszystkich trzech wydanych albumów TVMALSV lubię najbardziej. Może dlatego, że swego czasu była dla mnie miłym zaskoczeniem, swoistą odtrutką na współczesne komputerowe, dopieszczone i  sterylnie brzmiące wydawnictwa.

Za młodu byłem maniakalnym fanem starych płyt Ministry, Revolting Cocks i wszelkich pobocznych projektów, gdy więc po wielu latach po raz pierwszy usłyszałem Cocksure na składance Metropolis Records poczułem się jak u siebie. Nawet nie pamiętam co jeszcze było na tej kompilacji gdyż zapętliłem się tylko na tym jednym kawałku. Natychmiast uderzyło mnie podobieństwo do starego Revolting Cocks. Poszukałem informacji i stwierdziłem, że skoro za wokal odpowiedzialny jest Chris Connelly, to już wszystko jasne. Obejrzawszy jeszcze oficjalny teledysk, zafascynowany chropawym brzmieniem tej muzyki, energią i poczuciem humoru, zamówiłem wszystko co było dostępne a więc trzy albumy na cd. Nadal rozglądam się za kilkoma epkami, chyba wyszło coś na winylu...

W każdym bądź razie album jest dobry od samego początku do końca; nie ma słabych momentów. Sądzę, że nie ma sensu rozpisywać się o poszczególnych utworach. Przybrudzone, siermiężne brzmienie starych samplerów, wyluzowane rytmy, gitara basowa, przesterowany głos Chrisa Conelly'ego, który często... rapuje!, no i te próbki, masa próbek. Jakimś dziwnym, magicznym zbiegiem okoliczności wszystko to do siebie idealnie pasuje. Czego chcieć więcej?

No chyba tylko tego, że w jednym z utworów na tej płycie, tak jakby analogicznie do pierwszej płyty Revolting Cocks "Big Sexy Land", ponownie gościnnie śpiewa Richard 23 z Front 242.

Łebski


Przeczytaj inne recenzje Cocksure na Industria:

Cocksure "Be Rich"