2012 Young Gods Records
We Rose from Your Bed with The Sun in Our Head to podwójny album koncertowy Swans, wydany w 2012 roku. Po reaktywacji i nagraniu płyty My Father Will Guide me a Rope to The Sky zespół odbył intensywną trasę koncertową w latach 2010 - 2011. Z tego okresu pochodzą nagrania zawarte na recenzowanej płycie. Były to koncerty: w Nowym Jorku (Bowery Ballroom, 9 października 2010), Berlinie (Volksbühne, 13 grudnia 2010) i Melbourne (East Brunswick Club Hotel, 11 marca 2011). Pomimo wyboru nagrań z kilku miejsc, płyta brzmi bardzo spójnie, tak jakbyśmy doświadczali prawdziwego koncertu Swans.
Bardzo dobrze słucha się tej płyty. Jakość dźwięku stoi na wysokim poziomie. Na początku podczas pierwszego słuchania wrażliwym odbiorcom ten surowy przekaz live może nieco dokuczać. Wiadomo, że płyta koncertowa nie będzie brzmiała tak idealnie jak ta nagrana w studio. Ale im dalej wchodzimy w głąb płyty, przestajemy zwracać na to uwagę. Gdyż muzyka, ekspresja bronią się same. Surowość brzmienia współgra z tym co bezpośrednie, transcendentalną atmosferą i doświadczeniem imersji. Ten koncert bardziej się przeżywa niż słucha.
Znajdziemy tu kilka utworów z płyty My Father Will Guide me a Rope to The Sky, które podczas koncertu zostają rozwinięte w dłuższe artystyczne imrowizacje. Jest również kilka nowych utworów, które znalazły się na wydanej później płycie The Seer. Ale co ciekawe Swans zagrał wtedy również kilka starszych utworów. Nie trzeba dokładnie sprawdzać gdyż pierwsze dźwięki, te ciężkie riffy, zapętlony rytm, miażdżące niczym walec a jednocześnie wzniosłe i monumentalne niczym jakaś symfonia i silny, bardzo sugestywny tekst, szybko wskazują, że utwory pochodzą z płyty Children Of God. I nie są wstawione przez przypadek. Razem z kilkoma innymi nowszymi utworami o charakterze, powiedzmy bardziej duchowym, stanowią jeden spójny i bardzo silny przekaz.
Pierwotnie album został wydany w ściśle limitowanej ilości 1000 szt. Każda płyta posiadała ręcznie wykonaną okładkę. Ten zabieg typu crowdfunding miał na celu pozyskanie funduszy na nagranie w studiu kolejnej płyty. Natomiast płyta która mam przyjemność opisywać jest ciekawym wznowieniem. Jest to digipack zawierający dwiepłyty CD. Do tej ładnej szaty graficznej wykorzystano prace malarskie Heidi Yardley.
Album wyjątkowo ładnie wydany i przyjemny do słuchania. Jest on również ciekawym i ważnym dokumentem, zapisem trasy koncertowej, która była swoistym laboratorium. W tamtym okresie nowy skład już okrzepł, ma za sobą realizację udanej płyty w studiu i wyruszył w intensywną trasę, gdzie podczas występów na żywo rozwija i rozbudowuje kompozycje, wplatając w muzykę liczne improwizacje i cały artystyczny kunszt oraz wieloletnie doświadczenie. W tym miejscu rozwija się styl, który będzie widoczny na przyszłych bardziej monumentalnych płytach.
Łebski
Przeczytaj inne recenzje Swans oraz projektów związanych z tym zespołem na Industria:
