GH Records 2016

Kraschau-Une Foi D'Acier

Kraschau jest relatywnie młodym ale również wybitnym projektem generującym swoje kompozycje na polu militarnego industrialu. Wśród dostępnych na muzycznym rynku wydawnictw tej formacji możemy znaleźć prawdziwe perełki.

W przypadku omawianego wydawnictwa uwagę od razu zwraca bardzo staranna realizacja nagrania. Prawie wszystkie brzmienia w poszczególnych utworach są efektowne i głośne zaś dobór próbek umieszczonych w utworach zasługuje na najwyższe noty.
    Ze względu na swoje oryginalne brzmienie Kraschau wyrósł już ponad nieco skostniały kanon militarnego przemysłu. Na omawianym wydawnictwie mamy bardzo dobrze wypracowane kompozycje. Struktury muzyczne są tu niemal doskonałe. Nie zawierają niepotrzebnych dźwięków zaś forma i treść są w prawidłowych proporcjach. Osobiście jestem wręcz oszołomiony oryginalnością koncepcji Adama Bercesa. Połączenie węgierskich melodeklamacji oraz barw sampli pozyskanych z nagrań archaicznych i rzadko używanych przez ludzi instrumentów dało tu zaskakująco oryginalny efekt. Kolejnym plusem dzieła jest jego emocjonalna aura. Słychać że w te nagrania włożono wiele talentu i pracy.  Wyczuć tu można sporo pozytywnych i inspirujących wibracji.
    Ekstremalność materiałów muzycznych na "Une Foi D Acier" przejawia się w użyciu  w procesie produkcji sporej ilości hałasu z maszyn oraz mnogości przesterowanych brzmień syntetycznych. Czasami słuchanie takich bezkompromisowych agresywnych barw może wywoływać niepokój. Dotyczy to jednak prawdopodobnie tylko nadzwyczaj wrażliwych osób. Odczuwalny brak przejmowania się jakąkolwiek gratyfikacją za muzykę jest kolejnym atutem tej niesamowitej płyty. 
    Kraschau nie serwuje nam odgłosów z pola bitwy dobiegających z oddali. Nie doświadczamy tutaj też typowych dla nurtu martial marszowych kompozycji. Poszczególne sekwencje instrumentów w utworach są przeważnie wysunięte na pierwszy plan i dość ostre, co w połączeniu z dziwnymi brzmieniami oraz tekstami deklamowanymi w języki węgierskim daje szokująco oryginalną mieszankę. Od strony filozoficznej eksplorowana tematyka zahacza o szeroko rozumianą historię Europy ale nie jestem ekspertem w te dziedzinie więc ten kontekst pozwolę sobie przemilczeć.
    Biorąc pod uwagę wszystkie atuty tego wydawnictwa, jego moc, oryginalność, muzyczność wspaniałe brzmienie i staranną realizację nie pozostaje mi nic innego jak tylko wystawić mu najwyższą możliwą ocenę. Po wielokrotnym wysłuchaniu płyty, co dało mi wiele satysfakcji, z miejsca stałem się oddanym fanem projektu i z niecierpliwością oczekuję na kolejne wydawnictwa.

Drumcomputer